Wystąpił błąd w tym gadżecie.

niedziela, 25 listopada 2012

numb

;* ! Znowu się opuszczam, wiem, ale dopadła mnie trochę jesienna melancholia, a do tego mam jeszcze parę ważnych spraw na głowie. Ale nie zapominam i ciągle z Wami jestem ! Dzisiaj prezentuje Wam zestaw idealny na każdą okazję. Schemat jest prosty- koszula, ołówkowa czarna spódnica i buty na obcasie. No, ale jak już pewnie zauważyliście- diabeł tkwi w szczegółach ;) A szczególnie w ćwiekach! Jak już Wam wcześniej pisałam, jestem totalnie zakochana w takich ozdóbkach, więc kombinuję ile się da! Tym razem mam blado różową koszulę z kołnierzykiem pełnym ćwieków (obowiązkowo zapięta pod samą szyję!) Do "kompletu" założyłam czarny, prosty płaszcz ze złotymi ćwiekami na lamówce i padce kieszeni. Coś czuję, że ponoszę go trochę tej zimy, bo jest po prostu świetny! Z ciekawostek pokazałam Wam jeszcze popularne już dosyć rajtki z imitacją zapinanych pończoch z kokardą i kolczyk udający skrzydło. Idealnie wręcz wygląda z warkoczem plecionym zewnętrznie- w dodatku jest to szalenie elegancka fryzura. A jako wisienka na torcie rękawiczki i mała torebka w ćwieki;) Enjooy !!! 































❦⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯⋯❦




💋💋💋💋!






sobota, 10 listopada 2012

diamonds

W tym sezonie zwariowałam na punkcie ćwieków. Mam już sporą kolekcję wystuddowanych łaszków i często muszę się stopować- o mam już torbę w ćwieki, czapka i spodnie raczej się nie nadają. Ale jest trudno, uwierzcie, szczególnie, że większość jest złotych i pozornie wszystko  z wszystkim pasuje. I nie jest mi dość! Ciągle mam jeszcze nowe pomysły i skrupulatnie staram się je realizować.

Dzisiaj mam dla Was kwintesencję jesiennych trendów- ćwieki, motyw moro, militaria, khaki i burgund. A najlepsze jest to, że wszystko mogłam wsadzić do jednej stylizacji nie martwiąc się, że coś się 'nie zmieściło' (no może oprócz tego szalika i tamtyyych butów...) :D Sorki, że znowu męczę Was tą parką, ale do tego zestawu była wprost idealna. Do moro bardzo długo nie byłam przekonana, ale stwierdziłam, że zainwestuję w jedną jedyną rzecz, ponoszę ją w sezonie, a później i tak odłożę do szafy. Postawiłam więc na luźny t-shirt z lekko 'spraną' gwiazdą. Jednak tydzień później moja mama uszczęśliwiła mnie wieeelkim szalem w moro z Zary, który od razu chciałam zwrócić do sklepu. Ale jak to u mnie bywa, poleżał sobie troszkę, dojrzał (a może ja :)?) i stał się częścią mojej jesiennej garderoby. Wracając do dzisiaj- mam na sobie moje przeukochane spodnie ze ściętymi ćwiekami. Coś nam w głowach zaszwankowało, bo zapomnieliśmy o zbliżeniu ich. Na główce mam mój kolejny hit sezonu- burgundową czapkę hand made<3 Naszyjnik jakoś wpasował się naturalnie, ale na jego rzecz zrezygnowałam ze strojnej torebki. Na koniec miłości ostatnich dni- kubek termiczny mojego projektu, bladoróżowa koszula (z ćwiekami OCZYWIŚCIE!), czapa i bluza z Local Heroes. Adekwatna do... wszystkiego obecnie:)
























i RIP Amy ... piosenka mistrz

żywiła się tłuczonym szkłem
najsmutniejsza dziewczyna na świecie
gasiła pety na otwartym sercu
i marzła nawet w lecie
a im bardziej była smutna
tym wyższy był jej kok
najsmutniejsza dziewczyna na świecie
co wieczór skacze w mrok




LOOKBOOK

<!--BEGIN LOOKS WIDGET--><script src="http://ajax.googleapis.com/ajax/libs/jquery/1.4.2/jquery.min.js" type="text/javascript"></script><script src="http://lookbook.nu/widget/looks.js?id=1156455&thumbs=1&source=my_looks&gender=both&align=center&r=1315238541&hash=d4d5a77c6fcee4c77b9ec86182eec72a"></script><div id="lb_looks_widget_1315238541"></div><!--END LOOKS WIDGET-->