Wiecie, po ostatnim poście złapałam się na tym, że nie napisałam nawet słowa o ciuchach, 'stylówach', pasku na spince itp. Chyba odpoczywam ;)
Marynarskie paski wędrują za mną w lato już od wiek wieków. Tym razem wygrzebałam stary kombinezon w paski i zestawiłam go w iście kapitański sposób;) Jako dodatki wybrałam lekki kapelusz, plażową torbę w paski, czerwone okulary i parę bransoletek. Na pozór nic niezwykłego, ale wyróżnia się wśród wzorzystych tunik na plaży. Jest wygodnie i lekko- tak jak być powinno. Następne zdjęcia są już z różnych etapów naszej wielkiej wycieczki. Mam nadzieję, że szczęśliwi ludzie w takim wydaniu Wam się spodobają ;)
buziaki!;**

buziaki!;**
love your blog x
OdpowiedzUsuńMerle Haggard
Love your blog x
OdpowiedzUsuńJust In Time